
Po raz pierwszy w historii, Polski Związek Lekkiej Atletyki oficjalnie wystawił drużynę narodową na imprezę rangi Mistrzostw Świata w biegu multi-day, a nasi zawodnicy odwdzięczyli się, przysparzając nam ogromnych emocji i uzyskując rewelacyjne wyniki.
Jeżeli chodzi o organizację wydarzenia, to gospodarze spisali się bardzo średnio. Naturalnie było dużo pozytywów, lecz przytrafiły się także wpadki i to takie, których nie powinno być na imprezie o takim poziomie:
Sama trasa, licząca równo 1400 metrów, była wymagająca. Dużo ostrych zakrętów i nierówności. Po analizie wiedzieliśmy, że nie jest to wymarzona pętla do bicia rekordów, a rywalizacja ograniczy się do walki o tytuły. Kolejnym zaskoczeniem i przeszkodą były bardzo zimne noce. To nie pomagało. Ale warunki były równe dla wszystkich.
Na starcie stawiło się ponad 200 biegaczy z 27 krajów, w tym dziesięcioro Polaków. Kobiety zaczęły mocno i równo. Z czasem odpadały ich rywalki i stało się jasne, że podium może być w całości polskie. Wśród mężczyzn mocno zaczął Hiszpan Lopez i Ukrainiec Tkachuk. Lecz sytuację kontrolował Bartek Fudali i po kilku godzinach wysunął się na prowadzenie. Tempo było bardzo mocne. Po pierwszej dobie nasi reprezentanci biegli nawet na rekordy świata, lecz druga chłodna noc i ciężka trasa mocno dały się we znaki biegaczom. Wielu bardzo zwolniło. Odpadli ci, którzy mocno, za mocno jak się okazało, zaczęli. Przepadła Węgierka Maraz, Włoszki, Lopez i Tkachuk, który przecież jest wicemistrzem świata w biegu 24h. A nasi walczyli. Biegli do ostatniej syreny sygnalizującej koniec 48-godzinnej rywalizacji i to przyniosło wymierne efekty.
Wśród kobiet całe podium przypadło Polkom. Wygrała Patrycja Bereznowska z nowym rekordem świata w kat. K50 – 413,396 km. Drugą była debiutantka na tym dystansie, Edyta Lewandowska, która uzyskała rezultat 390,650 km. Podium uzupełniła Magdalena Superson, która ustanowiła swój rekord życiowy – 372,031 km. Wśród panów tytuł po raz drugi wywalczył Bartosz Fudali, uzyskując wynik 447,581 km. Wyprzedził Węgra Laszlo Nemesa, który nabiegał 427,065 km. Podium uzupełnił wielce utytułowany, ponad sześćdziesięcioletni Hiszpan Nicolas de las Heras Monforte z wynikiem 407,439 km.
Drużynowo Polki w składzie Bereznowska i Lewandowska były bezkonkurencyjne, ustanawiając rekord świata 804,046 km. Wyprzedziły Szwajcarki i Węgierki. Natomiast panowie walczyli do ostatniej minuty biegu o pozycję na podium. Finalnie wyprzedzili drużynę Włoch o zaledwie 1,7 km i zdobyli brąz. Skład Polaków to Bartosz Fudali i Tadeusz Sekretarczyk. Wygrali Duńczycy przed Hiszpanami.
W kategoriach masters Polacy wywalczyli aż 7 medali:
To były bardzo udane mistrzostwa dla naszej reprezentacji. Za rok Global Organization of Multi-Day Ultramarathoners przyznała organizację Mistrzostw Świata Duńczykom.
Warto również wspomnieć, że w biegu towarzyszącym na dystansie 24h, wśród kobiet druga była Anna Rybitw, a wśród panów wygrał członek kadry Polski Rafał Woś. Drugi był Wojciech Sip, a szósty Robert Mucha.
Ogromne gratulacje dla wszystkich zawodników i serwisantów.
Wyniki: https://my.raceresult.com/360552/results#3_86E255
#ŁączyNasUltra