
Ubiegłoroczny debiut zimowej edycji tej imprezy odbył się w iście jesiennej aurze. Tym razem prognozy były całkowicie odmienne. Zapowiadała się naprawdę zimowa wersja backyardu.
Sobota, siódma rano, a na termometrze -15°C. Temperatura odczuwalna -20°C. Na starcie stawiło się 52 zawodników. Trasa poprowadzona w całości po mocno zaśnieżonym lesie. Kilka górek sprawiło, że na podejściach i wyślizganych zbiegach robiły się duże różnice. Temperatura w południe nieco zelżała i wynosiła już tylko około -10°C, a gorące, pyszne zupy na punkcie rozgrzewały biegaczy.
Po 12 pętlach zostało już tylko kilkunastu biegaczy, a wśród nich cztery kobiety. Zmęczenie, trudna trasa i niska temperatura sprawiły, że teraz co pętlę zawodnicy rezygnowali z dalszej rywalizacji.
Przez niemal 20 godzin szybko i równo biegali Przemek Rakowski oraz Daniel Pluta. Ten drugi zaatakował o drugiej w nocy, zyskując na pętli 4 minuty przewagi nad Przemkiem, i to wystarczyło, aby utrzymać przewagę do końca zawodów.
24 pętle, czyli 100 mil, ukończyło aż sześcioro biegaczy, w tym jedna kobieta. A byli to: Beata Kromer, Mateusz Bucholc, Piotr Łuszcz, Przemysław Rakowski, Andrzej Pawlak i Daniel Pluta. Cała szóstka mogła odebrać kultowe klamry Backyard Ultra Polska – First & Original – 100 mil.
Daniel Pluta najszybciej pokonywał pętle (średnie tempo 5:28 min/km z całego biegu) i został uhonorowany statuetką.
Wszyscy zawodnicy biorący udział w rywalizacji otrzymali pamiątkowy medal i imienny certyfikat udziału w zimowej edycji Backyard Ultra Polska – First & Original.
Wyniki: https://tiny.pl/rvtkvs2d6